Guestbook Playlists
Obnov stránku
Desktop verze
Horní menu

Badz duzy - lyrics

Ten nudny dzień, niechlujnie w nim ty.
Autobus nie nasz, na przystanku my,
by czas zabić, gra chce sama się grać.
Jej temat to mgła bezsilna jak ja, gdy milczę.

Bądź dużym chłopcem i przestań do mnie słać pytania.
Twe słowa to ciągi liczb, nie ułożę z nich równania,
nie umiem być suką a, a ty sypiesz mi piach w oczy.
Mam dosyć już chłopców co nie potrafią mnie zaskoczyć.

Miesiąc już zostawiam bez słów,
zwiotczałe twoje próby.
Nie chcę byś kradł mój cenny czas.
Na uprawianie nudy.
Ty to nie wiatr co sprawia, że
łopoczą moje żagle.
Chcę mężczyzny co wywróci mój świat
i porwie nagle.

Bądź dużym chłopcem i przestań do mnie słać pytania.
Twe słowa to ciągi liczb, nie ułożę z nich równania.
Nie umiem być suką a, a ty sypiesz mi piach w oczy.
Mam dosyć już chłopców co nie potrafią mnie zaskoczyć.

Na pewno gdzieś za rogiem jest ktoś dla kogo Bogiem
się staniesz i kto ciebie śnił wciąż tylko dla siebie.

Bądź dużym chłopcem i przestań do mnie słać pytania.
Twe słowa to ciągi liczb, nie ułożę z nich równania,
nie umiem być suką a, a ty sypiesz mi piach w oczy.
Mam dosyć już chłopców co nie potrafią mnie zaskoczyć.

Bądź dużym chłopcem i przestań do mnie słać pytania.
Twe słowa to ciągi liczb, nie ułożę z nich równania,
nie umiem być suką a, a ty sypiesz mi piach w oczy.
Mam dosyć już chłopców co nie potrafią mnie zaskoczyć.

Lyrics was added by 2100

Video was added by 2100


Unclassified lyrics

Natalia Nykiellyrics