Playlists Guestbook

Człak (Człek) zbuntowany - lyrics

Show song Facebook

Ciężko ranny wstał świt, w żyły wlał setę krwi
niedzielny świt, szczeci zgolić by
Zjeść kanapkę lub trzy, siorbnąć herbaty łyk
Odpocząć, fotel pilot pstryk
No no no, ale o, ja cie pie...
ale zgry... już nie mo.. .ale ja...( hahaha...)
O ty w du... , w mordę ko...
zwykłe ku..., co za chu...
Co on so... Co on pie...
O je ba... A to skur...
Zerwę się jeszcze raz, sieknę w ryj kogo trza
Jeszcze będą do mnie pierwsi wołać cześć
Powiem co, jak trzeba co do chleba i nieba
To już jutro, tymczasem jeść..
Czarne futro ma zmierzch, w ogniu padł jak ten zwierz,
niedzielny zmierzch, czas zabić by
Zjeść kanapkę lub trzy, siorbnąć herbaty łyk
Odpocząć, fotel pilot pstryk
No no no, ale o, ja cie pie...
ale zgry... już nie mo.. .ale ja...( hahaha...)
O ty w du... , w mordę ko...
zwykłe ku..., co za chu...
Co on so... Co on pie...
O je ba... A to skur...
Zerwę się jeszcze raz, sieknę w ryj kogo trza
Jeszcze będą o mnie mówić, będą bać
Powiem co, jak trzeba to do chleba i nieba
To już jutro, tymczasem spać
Zerwę się jeszcze raz, sieknę w ryj kogo trza
Jeszcze będą o mnie mówić, będą bać
Powiem co, jak trzeba co do chleba i nieba
To już jutro, tymczasem spać
(lalala...)

text: Jan Kondrak

Lyrics was added by zanzara

Lyrics was corrected by zanzara

Video was added by zanzara


Unclassified lyrics