Guestbook Playlists

Niestabilność [2016] - lyrics

playlist Playlist
Kolejny dzień znów zaczyna się
wstaję, kawa, zbieram wszystkie myśli
Wagony spraw ustawiają się
już ogarniam je
Codzienny stres znów dopada mnie
gonię, szukam, z wiatrakami walczę
Odczuwam ból, zastanawiam się
ile jeszcze? Kiedy padnę?
Niestabilność…
Spotkanie tu, prezentacja tam
każdy mądrzejszy od drugiego
I zalew słów nie znaczących nic
nic dobrego…
Poruszam się trochę jak we mgle
zmęczenie daje się we znaki
Końcówka dnia, już brakuje sił
wymięk taki… Koszmar jakiś!
Mam dosyć tego bałaganu
gdzie każdy panem innych jest
Nie mogę znieść już tego chłamu
zamykam drzwi i spadam – cześć
Dosyć tego! Nie chcę
potrzebuje, przestrzeni...
Nie ma sensu walić w ścianę
trzeba z głową kroczyć dalej

Lyrics was added by cermi-cermak

Video was added by cermi-cermak


Unclassified lyrics

Wolf Spider lyrics